Korzystanie z contentu z portali społecznościowych – jak to jest od strony prawnej. Cześć 1 – czym jest content?

Korzystanie z contentu z portali społecznościowych – jak to jest od strony prawnej. Cześć 1 – czym jest content?

Portale społecznościowe dają dużo możliwości zarządzania w ich ramach określoną treścią: fotografiami, grafikami, krótkimi filmikami, tekstami itd. W branży kreatywnej/internetowej używa się do określenia tych wszystkich form ciekawego słowa: kontent, a właściwie z angielska content. Nie będzie ono może zbyt szybko zaakceptowane przez polonistów, ale tak to już jest w czasach internetu. Mam nadzieję, że poloniści nam wybaczą i będziemy się tym słowem posługiwać. Na pytanie czym tak naprawdę pod względem prawniczym jest content odpowiadam niżej.

Kiedy mamy konto na portalu społecznościowym contentem szeroko operujemy. Wysyłamy go na serwery albo konta, pobieramy, udostępniamy itd. Zasady dysponowania takimi treściami najczęściej wynikają z regulaminów portali i są powiązane z przepisami regulującymi kwestie praw autorskich. Czasem niestety jest tak, że regulaminu na portalu nie wynika wprost kiedy nie możemy korzystać z treści, ale co nie jest zabronione jest dozwolone 🙂

Z powodu licznych wątpliwości użytkowników i pytań na które miałem okazję odpowiadać (oczywiście na  portalach społecznościowych 🙂 ) postaram się przybliżyć zapisy regulaminów i powiązać je z przepisami prawnymi. Podpowiem też, co dzięki nim można z treścią robić, a czego nie robić.

Zaczniemy od pojęcia contentu. 

Czym jest Content?

Content moim zdaniem świetnie wpisuje się w definicję utworu zawartą już na samym początku ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Art. 1 [Utwór]

1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Utworem, a więc contentem będą zwłaszcza fotografie, utwory plastyczne, architektoniczne, muzyczne, sztuki teatralne czy filmy. Prawo autorskie podaje nawet kilka gotowych przykładów utworów. Dla nas ważne jest to, że utworami będą też wpisy na blogach, nad którymi spędzacie sporo czasu, zdjęcia które specjalnie do wpisu wykonaliście (np. ugotowanego jedzenia), ilustracje itd. Utworem chronionym prawem autorskim może być nawet takie, a nie inne zestawienie zdjęć dobranych specjalnie pod tematykę/artykuł. Niekoniecznie waszego autorstwa, ale którymi możecie dysponować. Przykładem takich zestawień w literaturze są antologie utworów, pewnie każdy słyszał o zbiorach opowiadań mających jakiś wspólny wątek.

 

Jak rozpoznać czy moja treść jest utworem?

 

Content=utwór

  • indywidualny twórczy charakter
  • jakakolwiek postać
  • bez znaczenia: wartość

Te trzy punkty pomagają odpowiedzieć na pytanie kiedy mamy do czynienia z utworem chronionym prawem autorskim. Oczywiście zawsze można próbować to komplikować, ale gdy ocenicie pod ich kątem Waszą pracę będziecie prawie pewni, że stworzyliście swój content 🙂

 

Indywidualny charakter daje Waszej twórczości „to coś”, dzięki czemu zdjęcie, tekst czy ilustracja odróżnia się od innych. To kawałek Waszych zdolności z którymi nikt inny nie może konkurować! To coś sprawia, że wasza praca różni się od pracy innej osoby, albo takiej wykonanej przez maszynę czy innego bota. One nigdy nie zapewnią indywidualności.

Do wpisów będę czasem przemycał treści wyroków, nie po to, żeby nimi straszyć, ale dlatego, że pochodzą z realnych spraw. Ktoś inny miał podobny problem, więc należy skorzystać z oceny dokonanej przez Sąd, bo kiedyś Wasza sprawa może okazać się identyczna.

Indywidualność na przykładnie fotografii dobrze zinterpretował Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 19.02.2016 r.:

Zdjęcia wytwarzane wedle określonego wzorca (schematu), którego źródłem może być ustawa (fotografie do dokumentów tożsamości, legitymacji itp.) lub służące celom badawczym, dokumentacyjnym i poglądowym (zdjęcia reprodukcyjne, rentgenowskie, katalogowe, ilustracje podręcznikowe itp.) tracą cechy twórczości indywidualnej w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

 

Nic dodać, nic ująć ale przyznacie, że daje do myślenia. Przecież zdjęcie to zdjęcie – powinno być chronione! Tylko czy zdjęcie do paszportu też? Przecież każde jest w zasadzie takie samo i z powodzeniem można fotografa zastąpić maszyną…

 

Jakakolwiek postać  oznacza, że content nie jest ograniczony formą. Może mieć postać obrazu, zapisu składającego się z liter albo nut, ale przecież także nagrania, podcastu filmiku czy animacji. Jedynym wymaganiem prawa autorskiego jest to, żeby utwór był w jakiś sposób ustalony.

Co to znaczy? Że utwór musi zmienić się z pomysłu w Waszej głowie w coś poza nią. Sam pomysł – nawet najlepszy na świecie nie jest niestety chroniony prawem autorskim, bo przecież każdy może powiedzieć, że „w głowie miał to od zawsze”. Ale już samo spisanie choćby założeń, projektu, wygłoszenie prezentacji, powoduje, że staje się on utworem i jednocześnie contentem. Tak powstała koncepcja może też cały czas ewoluować, zmieniać się. Przecież często dopiero po nocy wpadacie na to jak poprawić jakaś linijkę kodu, albo UX strony.

 

Niestety znowu wyrok 😉 Tym razem Sąd Najwyższy w wyroku z 19.02.2014 r., świetnie moim zdaniem wytłumaczył od kiedy content staje się contentem:

…chwilą stworzenia utworu jest moment, w którym akt twórczości przejawi się na zewnątrz, poza sferę przeżyć intelektualnych twórcy, przy czym owo uzewnętrznienie może nastąpić w jakikolwiek sposób i oznacza ustalenie utworu, chociażby miał postać nieukończoną. Nie jest również konieczne nadanie mu formy materialnej. Wystarczające jest twórcze indywidualne rozwiązanie, polegające na samodzielnym doborze, układzie, uporządkowaniu elementów nawet dostępnych i wykorzystywanych w zbliżonym celu.

Pomysł na taki cykl artykułów chodził za mną już od dawna – tematykę poruszyłem podczas prelekcji na ostatniej konferencji InternetBeta, ale dopiero ten wpis sprawia, że staje się on ustalony i zaczyna żyć własnym prawniczym życiem.

 

Bez żadnego znaczenia jest wartość utworu.

Nawet zdaniem jednej osoby totalna szmira, może być dla drugiej warta wiele. Chyba dość często widząc sztukę nowoczesną sprzedawaną za grube miliony zastanawialiście się o co w tym wszystkim chodzi 😉

Nawet jeżeli wasz artykuł czy mem wydaje się bez wartości, to będzie pełnoprawnym utworem. Nie wiadomo przecież, czy nie wciągnie go wir viralu, i gdzie, z jaką liczną odsłon i wyświetlonych reklam skończy.

 

Tyle w pierwszej części cyklu. W kolejnej, na którą nie trzeba będzie długo czekać zajmiemy się konkretnymi zapisami regulaminów o znaczeniu dla contentu.

Podsumowanie artykułu

Dla krótkiego podsumowania:

  • Content jest utworem w znaczeniu prawa autorskiego,
  • Musi mieć indywidualny charakter
  • Nie jest ważne jaką ma postać,
  • Nie jest ważne ile jest warty – ciągle jest chroniony prawem autorskim.

 

Źródło ilustracji: https://pixabay.com/pl/zawarto%C5%9B%C4%87-jest-kr%C3%B3lem-1132256/

Domena publiczna.

Skontaktuj się ze mną

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł zapraszam do komentowania! Znajdziesz mnie również na Facebooku. Jeżeli potrzebujesz pomocy w kwestiach prawnych lub podatkowych w swoim zajęciu, napisz do mnie:

Piort Czajka / Założyciel ModernLaw
Radca prawny