Plener Rocznicowy Podkarpackiej Grupy Fotograficznej – Roztocze

Plener Rocznicowy Podkarpackiej Grupy Fotograficznej – Roztocze

Przy kolejnym wpisie w kategorii fotografia zaburzam porządek chronologiczny. Plener Podkarpackiej Grupy Fotograficznej na Roztoczu odbył się w październiku, a opisywana już krótka wizyta w Hiszpanii w listopadzie. Przyszedł ten moment, żeby zamieścić też kilka zdjęć z okolic Józefowa, Zamościa czy Krasnobrodu i uporządkować białe plamy historyczne 🙂

Coroczne plenery fotograficzne to już tradycja PGFu. Wspólnie ze znajomymi w październiku staramy się na kilka dni wybrać w miejsca gdzie można fotografować, odpocząć i spędzić czas w towarzystwie pasjonatów dźwięku migawki. Odwiedziliśmy już kilkukrotnie Bieszczady (tylko w ramach plenerów rocznicowych, bo innych wjazdów uzbierałoby się ze 30, ale to w końcu „nasz” teren), Pieniny, w zeszłym roku Budapeszt, a tym razem Roztocze. Na szczęście mieliśmy przewodnika – Roberta, który należy do PGFu, ale mieszka w województwie Lubelskim. Dla każdego jak widać znajdzie się miejsce 🙂

Nocowaliśmy w Krasnobrodzie w przytulnych domkach, położonych na skarpie obok nieczynnego kamieniołomu, wieży widokowej i zalewu nad rzeką Wieprz. W czasie kilku dni, przy słonecznej pogodzie mieliśmy okazję zobaczyć chyba najbardziej popularne miejsca na Roztoczu. Pierwszym był kompleks stawów Echo. Pięknie położone, otoczone lasami, z piaszczystą plażą wykorzystywana w letnich miesiącach przez okolicznych mieszkańców oraz platformą widokową. Stawy wykorzystywane są w działalności przyrodniczej mającej na celu ochronę płazów. Co ciekawe woda z nich jest dorocznie usuwana na okres zimowy. Pomimo słońca było chłodno, dlatego dość szybko samochodem przejechaliśmy do Zwierzyńca.

Zwierzyniec to niewielka miejscowość i dwie główne atrakcje: kościół na wodzie i nieczynny produkcyjnie, ale udostępniony do zwiedzania browar. Kościół jest malowniczo położony i został ufundowany w XVIII w. przez rodzinę Zamoyskich. Usytuowanie kościoła na jednej z wysp przypominać miało męczeńską śmierć św. Jana Nepomucena, który na rozkaz króla Czech Wacława IV zginął w wodach Wełtawy, nie chcąc ujawnić tajemnicy spowiedzi. Kościół to nieduża jednonawowa budowla wykonana w stylu barokowym. Wnętrze niestety nie było udostępnione do zwiedzania, ale położenie kościoła skutecznie to wynagrodziło.

 

PCZ_9394

 

PCZ_9397

 

Nieopodal kościoła znajduje się Browar Zwierzyniec pięknie prezentujący się w jesiennym słońcu. Budynek należy obecnie do Browaru Perła z Lublina. Założony na początku XIX w. pracował z krótkimi przerwami do 2008 r. Największe ilości piwa warzono w latach 70 i 80 XX w. Obecnie zabytkowy, klasycystyczny budynek Browaru udostępniony jest do zwiedzania i stanowi ciekawe połączenie zabytku, który stosunkowo niedawno był sporym zakładem produkcyjnym. Obok zabytkowej siedziby znajdują się także zabudowania powstałe w trakcie licznych modernizacji i rozbudów. Wewnątrz budynku zachowano urządzenia warzelnicze takie jak kadzie zacierne, filtracyjne czy tanki fermentacyjne. Zwiedzanie które trwa ok 40 minut umożliwia poznanie historii Browaru oraz zasad produkcji piwa. Ciekawostką jest, że w XX-leciu międzywojennym plakat reklamujący Browar został zaprojektowany przez Wojciecha Kossaka, współautora Panoramy Racławickiej,  na zamówienie rodziny Zamoyskich. Obok browaru znajduje się również pijalnia piwa w której dostępne są gatunki produkowane pod szyldem Browaru Zwierzyniec. Jeden z ciekawszych do Dzikie Ale. Poza tym pils i popularne lagery.

 

PCZ_9403

 

PCZ_9405

 

PCZ_9417

 

PCZ_9419

 

PCZ_9421

 

PCZ_9410

 

Następnie przenieśliśmy się do Rezerwatu Przyrody „Szum” utworzonego nad rzeką o tej samej nazwie. Rezerwat to dwukilometrowy odcinek porośniętej drzewami doliny rzeki, otoczonej ścieżkami przyrodniczymi i szlakami turystycznymi. Woda przelewa się w niej przez kamienne progi wodne i wysepki , co rzeczywiście powoduje szum. Brzegi są dosyć strome i można powiedzieć nawet, że to swego rodzaju wąwóz. W promieniach zachodzącego słońca to miejsce, gdzie można obcować z przyrodą. W ramach rezerwatu utworzone zostało również niewielkie spiętrzenie wody. W okolicy udało się nawet zebrać grzyby, które wykorzystaliśmy na kolację. Robienie zdjęć rzek czy strumyków to nieraz mokra robota, więc przydają się gumowce w bagażniku.

 

PCZ_9441

 

PCZ_9466

 

PCZ_9442

 

PCZ_9445

 

PCZ_9446

 

PCZ_9451

 

PCZ_9456

 

Wieczorem liczyliśmy na nocne zdjęcia Zamościa, który jednak swoim oświetleniem zawiódł nas całkowicie.  Godzina drogi i 10 minut na płycie rynku. W dzień jest pięknie i kolorowo, ale w nocy nie ma prawie żadnej iluminacji, które mogłoby zaakcentować architekturę renesansu. Tylko 2 słabe reflektory skierowane na budynek ratusza. Potencjał tego miejsca nocą jest kompletnie niewykorzystany, kiedy dzisiaj imponujące oświetlenie obiektów turystycznych to w zasadzie obowiązek. W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze do ogromnego kamieniołomu z wieżą widokową i opuszczonej fabryki w Józefowie.

 

PCZ_9475

 

PCZ_9472

 

 

Na koniec film zmontowany przez niezawodnego sowarta. Dostał też materiał nagrany w Hiszpanii i walczy z nim dzielnie, a to z trudna walka, bo pamiętam jak wyglądało nasze nagrywanie za pomocą Gopro. Niedługo należy więc spodziewać się premiery.

Piort Czajka / Założyciel ModernLaw
Radca prawny