Obietnice polityczne, a podatki. Czy twórcy i autorzy zapłacą mniej fiskusowi?

Obietnice polityczne, a podatki. Czy twórcy i autorzy zapłacą mniej fiskusowi?

Do tego krótkiego wpisu zainspirował mnie artykuł – sprawozdanie z rozmowy z wiceministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosławem Sellinem. Dlaczego argumentacja polityczna prawie nigdy nie jest zgodna z prawną? Niestety często wynika to z braku znajomości tematu o którym wypowiadają się politycy, nieprecyzyjność w formułowaniu twierdzeń i pospolita „kiełbasa wyborcza” (choć po wyborach). Wszelkie deklaracje polityczne są niestety wygłaszane pod konkretny efekt – zainteresowanie ze strony wyborców.

 

Link do artykułu: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sellin-oddamy-tworcom-50-proc-kosztow-uzyskania-przychodu,598122.html

 

Co zatem mamy w treści i jak się ma to do przepisów regulujących koszty uzyskania przychodów twórców?

 

„Pokażemy, że państwo stoi za twórcami i ludźmi propagującymi kulturę i wreszcie zacznie ich mocno wspierać” – osoba dajmy na to pracująca w Miejskim Ośrodku Kultury na pewno ucieszy się z takich słów. Tyle tylko, że „osoba propagująca kulturę” wcale nie musi być twórcą, a taka różnica pod względem podatkowym jest znacząca.

 

Art. 22 ust. 9 ustawy o PIT (tj. z dnia 17 stycznia 2012 r., Dz.U. z 2012 r. poz. 361), o którym mówi minister, umożliwia zastosowanie 50% kosztów uzyskania przychodów gdy podstawą ich uzyskania jest:
– zapłata twórcy za przeniesienie prawa własności wynalazku, topografii układu scalonego, wzoru użytkowego, wzoru przemysłowego, znaku towarowego lub wzoru zdobniczego;
– opłata licencyjna za przeniesienie prawa stosowania wynalazku, topografii układu scalonego, wzoru użytkowego, wzoru przemysłowego, znaku towarowego lub wzoru zdobniczego, otrzymana w pierwszym roku trwania licencji od pierwszej jednostki, z którą zawarto umowę licencyjną;
– korzystanie przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe których podstawę wymiaru stanowi ten przychód.

 

Czy takie sytuacje są regułą w przypadku osób, które tworzą czy propagują kulturę? Mało prawdopodobne.

 

Dodatkowo argumentacja ministra wygląda mniej więcej tak: osoby które zarabiają 2-3 tysiące złotych odzyskają swoje uprawnienie do stosowania podwyższonych kosztów uzyskania przychodów. Ergo, będą zarabiać więcej/zapłacą niższe podatki.

Zgodnie z ust. 9a wspomnianego wyżej przepisu: W roku podatkowym łączne koszty uzyskania przychodów „twórców”, które wymieniłem powyżej nie mogą przekroczyć 1/2 kwoty stanowiącej górną granicę pierwszego przedziału skali podatkowej.

Zmiana ta została wprowadzona od 1 stycznia 2013 r., wcześniej takiego ograniczenia nie było.

 

Pierwszy tzw. próg podatkowy skali to 85 528 zł. Połowa z niego to 42 764 zł. Czyli dopiero przekroczenie tej kwoty spowoduje brak możliwości zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodów.

W największym uproszczeniu osoba zarabiająca miesięcznie 2500 zł netto, rocznie osiągnie dochód 30 000 zł.
Do kwoty prawie 43 000 zł sporo jeszcze brakuje, więc przywrócenie dawnych zapisów takim osobom na pewno nie pomoże i więcej z tego powodu nie zarobią. Nie zapłacą też mniejszego podatku. Bardziej zapewne przydałaby im się wyższa „kwota wolna „, ale co tam, zawsze można powiedzieć o czymś innym 🙂

 

I jeszcze jedna wątpliwość: czy o zmianach regulacji podatkowych, które oddziałują mocno na budżet nie powinien się wypowiadać minister finansów, a nie minister kultury? Niedawno minister w kancelarii prezydenta oświadczył, że stawka VAT będzie obniżona do 22%. Pytanie co do tego ma prezydent, a tym bardziej jego minister? Oczywiście prezydent może złożyć projekt ustawy w tym zakresie, ale na razie nic o tym nie wiadomo 🙂

Piort Czajka / Założyciel ModernLaw
Radca prawny